Po zakrapianej firmowej kolacji pchali auto prezesa

W Chinach pracownicy pewnej firmy pchali 5 km samochód swojego szefa z nim w środku.
(grafika: Mike Hammerton, Flickr, (CC))
W Chinach pracownicy pewnej firmy pchali 5 km samochód swojego szefa z nim w środku.
Firmowa kolacja zakrapiana alkoholem odbywała się w restauracji w centrum Changchun, w północno-wschodnich Chinach. Gdy dobiegła końca prezes firmy Zhang Fei odpowiedzialnie stwierdził, że jest zbyt pijany, by prowadzić. Jego pracownicy także byli zbyt pijani, żeby prowadzić zamiast niego.
Prezes jednak nie chciał zostawić swojego pojazdu w śródmieściu. Zasugerował, że pracownicy... popchną go w aucie do domu. Odległość od restauracji do domu prezesa to... "zaledwie" 5 km. Przekonywał, że takie ćwiczenie fizyczne przyniesie im to, co dobre! Użyta argumentacja zdrowotna była widocznie na tyle przekonowująca, że nikt nie oponował! Wszystkich 10 pracowników szybko się zgodziło i wyruszyli z Zhangiem za kierownicą ku uciesze mijanych przechodniów.
Jazda pod wpływem alkoholu uznana została w Chinach niedawno za niebezpieczne przestęptwo. Kierowcy pod wpłwyem liczyć mogą do 6 miesięcy więzienia i sutą grzywnę. Jednakże w tym przypadku policjanci nie mogli nic zrobić. Dopóki silnik samochodu nie działał, zgodnie z chińskim prawem czyn nie mógł być klasyfikowany jako jazda pod wpływem alkoholu.
Przepchanie auta z szefem w środku do jego domu przez całe miasto trwało 45 minut.
A Wy byście odmówili swojemu pomysłowemu szefowi, po tym jak stawiał?
Sprawdźcie się rano po imprezie firmowej alkomatem AL 8000 PLUS!
W tej samej kategorii
- Zuchwały złodziej ukradł alkomat z komisariatu. Przeoczył jeden szczegół
- Alkohol i kluczyki? Wykluczone!
- Surowsze kary za jazdę po spożyciu alkoholu. Sprawdź, co się zmieniło od maja 2015 roku.
- Alkomat AL 4000 w Komendzie w Bielsku Podlaskim
- Stacjonarny alkomat w Białymstoku. Każdy może się przebadać